Inne 18 lat, nie brzydka a śmierdzi rybą

18 lat, nie brzydka a śmierdzi rybą

Mateusz Kowalski Mateusz Kowalski, 17:04:28, 08 luty '19r.

Jesteśmy dzisiaj na targu rybnym w Gdańsku, naszą uwagę przykuła młoda śliczna dziewczyna do która stoi za ladą bazarku z śledziami.

Jessica bo tak ma na imię nasza sprzedawczyni (czy to imię już o czymś nie świadczy?).

Opowiada nam o trudach sprzedaży ryb, jak tutaj się znalazła i ile zarabia.

 

 

Jessica:

Niestety sytuacja rodzinna oraz lenistwo z dziecięcych lat mnie do tego zmusiło, jednak nie narzekam. Mam wciąż 18 lat i trochę perspektyw przed sobą.

Chciałam pójść na studia prawnicze lecz mój ojciec kategorycznie mi tego zabronił, jak to mi powiedział:

,,Nie będziesz jakąś “papugą”” zwyczajnie chciał, abym poszła w jego ślady i sprzedawała zawodowo ryby.  Niestety był to jeden z błędów w moim życiu

Pewnie zastanawiasz się, czy przeszkadza mi zapach ryb?

Otóż, czasami da się go nawet  polubić np. gdy jacyś dziwni faceci podchodzą do mnie to po chwili odchodzą. Staram się szukać plusów w mojej pracy. Wychodzę do niej o 6 rano a kończę zazwyczaj wieczorami. Często ludzie szydzą z mojego zawodu, parę dni temu byłyśmy w Sopocie na dyskotece i spotkałam tam mojego klienta, który był pijany i wykrzykiwał do mnie obraźliwe teksty.

Zamurowało mnie nie wiedziałam co mam zrobić było mi strasznie głupio miałam ochotę się zapaść pod ziemię bałam się jak zareagują moi znajomi ale na szczęście zachowali się bardzo lojalnie wobec mnie i zbesztali delikwenta.

Chciałabym, aby moje życie się jakoś ułożyło, chciałabym mieć kochającego męża, któremu nie przeszkadzałaby moja praca oraz mój zapach, a także chciałabym nie być wytykana palcami przez randomowych ludzi.

Niestety zarobki z tej pracy nie są w stanie ułożyć mi wymarzonej przyszłości, miesięcznie potrafię wyciągnąć nawet 2400 zł, trzeba podkreślić, że mieszkam dalej z rodzicami ponieważ moja wypłata nie jest wystarczająca żebym się wyprowadziła, przez to, że mieszkam jeszcze u nich muszę im oddawać część swojej wypłaty, czyli 1200 zł, zostaje mi jeszcze 1200 zł z czego 500 zł odkładam, a z reszty próbuje jakoś żyć.

Z jednej strony cieszy mnie ta praca, a z drugiej potrafię przez nią płakać nocami. Największą satysfakcje z niej daje mi to, że mój tata jest ze mnie dumny, że kontynuuje rodzinną tradycję, a niestety przepłakałam niejedną noc przez to, że jestem odrzucona przez otoczenie.

Myślę, że na ten moment nie chciałabym zmienić tej pracy, już się do niej przyzwyczaiłam i nie wyobrażam sobie mojego życia bez niej. W każdej pracy trzeba szukać plusów, ponieważ wydaje mi się, że zawsze się jakieś znajdą i dadzą człowiekowi niezmierną satysfakcję.

Kolejnym plusem jest to, że w zime nie muszę pracować na dworze ponieważ targ jest przenoszony do ciepłej hali, tam jest przynajmniej sucho i na głowę nic nie leci, co bardzo ułatwia pracę.

Jakie masz plany na przyszłość?

Chciałabym za jakiś czas wyprowadzić się od rodziców. Może gdzieś do dużego miasta, gdzie nie będę miała problemu ze znalezieniem pracy. Zawsze chciałam pracować w restauracji na kuchni. W sumie to kończe właśnie technikum gastronomiczne, co może mi bardzo pomóc w dążeniu do celu. Na początku mogłabym pracować nawet na kasie w biedronce. Ważne, żebym mogła wynająć jakąś kawalerkę, ale zobaczymy co czas pokaże...

Jak wygląda twoje życie partnerskie?

Niestety jestem singielką. Miałam kiedyś chłopaka przez dłuższy czas, ale odkąd pracuje w rybach postanowił mnie zostawić, według niego było mu  wstyd się ze mną gdziekolwiek pokazać przez mój zapach. To było przykre. A teraz... teraz pracuję od rana do wieczora przez co nie mam nawet czasu. Jak znajdę już czas, żeby pójść chociaż na dyskotekę to nikt nawet na mnie nie zwróci uwagi.

Przesiąkają ci ubrania i włosy, nie da się jakoś tego wyczyścić?

Niestety próbowałam już chyba wszystkiego, kiedyś byłam aż tak zdesperowana, że od szorowania rąk cała się poraniłam. Najgorzej jest właśnie z dłońmi, od przenoszenia tak dużej ilości ryb nie da się tego domyć. Czasami jest mi nawet głupio podać komuś rękę, żeby nie obrzydzić go do siebie. Przynajmniej wiem, że na dłonie chłopaka nie poderwę.

 

 

 

Dostałaś kiedyś kosza?

Była kiedyś taka sytuacja. Byłam z koleżankami w klubie, piłyśmy piwo, tańczyłyśmy i oceniałyśmy chłopaków.  W pewnym momencie wpadł mi w oko pewien chłopak. Wysoki brunet, umięśniony, z pięknym uśmiechem, normalnie wyglądał jak książe z bajki. Wtedy jeszcze nie byłam tak aspołeczna więc postanowiłam do niego podejść i zagadać. Po kilku minutach rozmowy powiedział do mnie ,,Jesteś młoda, śliczna, ale nieziemsko śmierdzi od ciebie rybą,, Od tego czasu wstydzę się do kogokolwiek zagadać. Może kiedy się przeprowadzę i uda mi się z kimś związać.

Mówisz, że masz koleżanki i znajomych. Jak wyglądają wasze relacje, nie przeszkadza im twój zapach?

Mam dwójkę przyjaciół od dziecka którzy są ze mną najbliżej. Im nigdy nie przeszkadzał mój zapach, nigdy mi nie powiedzieli, że śmierdzę. Zresztą oni znają moją sytuację i to rozumieją. Dzięki nim czuje się jak normalna osiemnastolatka. Mam jeszcze kilku znajomych ze szkoły, ale tylko tej dwójce mogę się ze wszystkiego zwierzyć i wiem, że mnie wysłuchają i doradzą. Czasem jak mamy czas zbieramy się w domu u któregoś z nas i pijemy wino, oglądamy filmy oraz plotkujemy.

Czyli robisz to co typowa nastolatka?

Oczywiście. Mój zapach mnie w niczym nie ogranicza. Lubię się dobrze bawić, spędzać czas z przyjaciółmi oraz mam swoje plany i marzenia jak normalna nastolatka.

Ile czasu zamierzasz jeszcze pracować w tym miejscu?

To zależy jak szybko odłożę pieniądze. Myślę, że zajmie to jeszcze jakieś 4 lata. Wtedy będę miała zapas, żeby wyprowadzić się i zapłacić za czynsz przez kilka miesięcy. Może nawet przez ten czas uda mi się przekonać tatę, żebym mogła zmienić pracę, a później to samo się już potoczy.

A co twoi rodzice sądzą o wyprowadzce?

Mama mówi, że powinnam jechać i robić to, co mi serce dyktuje. Zapewnia mnie, że sobie poradzę. Ale tata.. ehh on dalej na ten moment chce, żebym została i dalej sprzedawała ryby. Myślę, że tak czy inaczej nawet bez jego zgody wyjadę i będę się realizować w tym czym będę chciała.

Jeszcze zapytam cię, jakie jest twoje największe marzenie w tej chwili?

Moim marzeniem jest mieć miłego i kochającego męża który mnie będzie dobrze traktował i nie będzie pił. Chciałabym mieć z nim trójkę zdrowych dzieci i mieszkać w małym domku blisko miasta. Może kiedyś uda się to wszystko osiągnąć.

Nasza dziewczyna od ryb powinna być autorytetem dla niejednego z nas, swoją wytrwałością oraz dystansem do siebie mogłaby nas wiele nauczyć. Myślę, że nie ma co się wstydzić tym, że się gorzej pachnie i powinno się szukać plusów w samym sobie.

 

 

 

 

 

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów