Koncert/Impreza FAME MMA LEPSZE OD KSW?

FAME MMA LEPSZE OD KSW?

Kuba Pardocki Kuba Pardocki, 14:51:15, 03 kwiecień '19r.

30 marca w łódzkiej Atlas Arenie odbyło się FAME MMA 3, czyli kolejna odsłona tej popularnej freak fightowej gali. Natomiast tydzień wcześniej w tym samym miejscu miała miejsce 47 odsłona KSW.

Szczęśliwe wyszło, iż byłem na obu wydarzeniach więc jestem w stanie je porównać.

Organizacja:

Organizacyjnie obie gale były na bardzo wysokim poziomie, jednak wiadomo FAME MMA jest jeszcze młodą federacją i nie posiada takich możliwości finansowych jak KSW. 

Jednak ani mniejszy podest przy wejściu dla zawodników ,kamera na wysięgniku zamiast na Linie  czy jeden telebim mniej nie sprawiły bym czuł, że jest coś nie tak.

Ekipa operatorów na fame mma zdecydowanie poradziła sobie nie gorzej od tej na KSW.

Dodatkowo na FAME mieliśmy dwa koncerty w czasie przerw między walkami. Za to duży plus, gdyż podczas przerw na KSW jako, że wolałem być trzeźwy więc nie miałem ochoty na jedyną atrakcje jaką było piwo, zwyczajnie się nudziłem.

Jeśli jednak chodzi o bezpieczeństwo a dokładniej przeszukanie przez ochronę to na FAME MMA zostałem zdecydowanie lepiej przeszukany, w momencie gdy na KSW ochroniarze bardziej skupiali się czy nie wnosisz butelki wody niż czegoś potencjalnie niebezpiecznego.

Ciekawość walk:

Tutaj jest to oczywiście raczej sprawa subiektywna, jednak chciałbym wyrazić swoją opinie.

Na KSW szczerze mówiąc 4 walki były jakkolwiek ciekawe oczywiście mówię to jako osoba która nie siedzi głęboko w świecie mma.

Może wyjaśnie czym dla mnie jest ciekawa walka. Jest to walka w której dużo się dzieje i widzę, że zawodnicy rzeczywiście walczą, w momencie gdy tak jak na ksw w większosci walk zawodnicy leżą na ziemi i sie "przytulają" i tylko widzimy przez całą rundę powtarzalny schemat, jeden leży na górze i atakuje... 3ciosy w brzuch jeden w głowe to mówiąc szczerze aż spać się chce i z tego co widziałem, to nie byłem jedyną osobą która skończyła ziewając. Oczywiście mam świadomość, że są to profesjonalne walki i zawodnicy nabijają punkty ale dla widza jest to zwyczajnie nudne.

Natomiast na fame mma było ciekawiej. Jedyną walką która była nudna to walka Mnicha z Bodychristem gdzie bardziej można było się pośmiać niż oglądać walkę. Jednak reszta walk była naprawdę ciekawa. Polećmy chronologicznie tak jak na gali.

Maksymilian "Wiewiór" Wiewiórka - Kamil Hassan: Pierwsza walka i bardzo dobra, Hassan ze swoimi celnymi kopnięciami oraz Wiewiór z umiejętnościami parteru dali świetne show. Każdy z nich wiedział jak poprowadzić walkę by wygrać.

O drugiej walce już wypowiedziałem się wcześniej więc tutaj ją pominiemy.

Krystian "Krycha" Wilczak - Bartek "Ruby" Brzeziński- Tutaj znowu ciekawie, zawodnicy nie bawili się tylko od razu ruszli do boju, cały czas widzieliśmy wymiany ciosów. A na koniec kolano Krychy ktore zakończyło walkę, łamiąc nos przeciwnikowi.

Adrian "Polak" Polański - Kasjusz "DON KASJO" Życiński- Jedna z ciekawszych walk. Pojedynek Dawida z Goliatem. I nikt nie spodziewał się tego, że Adrian wytrzyma wszystkie rundy a tym bardziej werdyktu. Oczywiście sprawa z werdyktem została szybko wyjaśniona przez włodarzy organizacji i zwycięzcą oficialnie został DON KASJO.

Filip "Filipek" Marcinek - Patryk "Ryba" Karaś- tutaj również panowie pokazali, że nie przyszli się bawić tylko dać sobie po twarzy. Nawet na chwile w klatce nie było spokoju. Artyści cały czas na siebie napierali, jak nie jeden to drugi co dało w rezultacie kawał dobrej walki.

Piotr "Bonus BGC" Witczak - Szymon "Taxi Złotówa" Wrzesień- Waga ciężka czyli można by się spodziewać zwolnienia tempa, jednak Taxi Złotówa na to nie pozwolił i cały czas atakował bonusa i prowokował do walki. Niestety walka zakończyła się z końcem pierwszej rundy przez niezdolność do walki Piotra Witczaka.

Marta Linkiewicz- Esmeralda Godlewska- Czyli pierwsza freakowa walka kobiet, która przebiegła tak jak sie spodziewałem. Cięższa Marta Linkiewicz zdominowała Esmeralde i wygrała przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie.

Dawid Malczyński - Amadeusz "Ferrari" Roślik- Siła kontra technika czyli walka o pas mistrzowski. W walce było widać taktykę Ferrariego, jeden mocny cios na nokaut a tych widzieliśmy sporo, jednak żaden nie trafiony. Malczyński punktował swojego przeciwnika całą walkę swoimi długimi kończynami co zaskutkowalo jego wygraną.

Isamu  - DeeJayPallaside- Walka wieczoru i kolejne zaskoczenie. Wszyscy myśleli,że starcie zakończy się w pierwszej rundzie, a jednak Pallaside nas zaskoczył i wytrzymał całe 3 rundy z Szymonem. Werdykt oczywiście nie mógł być inny niż wygrana Isamu ale walka zdecydowanie była zaskakująca.

Publika

Ostatnią rzeczą którą chciałbym porównać jest publika i tutaj wygrywa fame mma. Oczywiście ma to duży związek ze średnią wieku na wydarzeniu ale jednak. Na KSW połowa osób była pijana i to dość mocno, do tego wygwizdywanie zawodników czy buczenie. Na Fame tego nie było i jestem bardzo z tego zadowolony.

 

Podsumowując jako event FAME MMA wygrywa klimatem i jest to idealne miejsce dla ludzi którzy lubią oglądać jak ktoś walczy ale nie koniecznie siedzą w sportach walki.



                            

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów