Inne KULISY PIERWSZEGO WYSTĘPU JANA-RAPOWANIE NA OPEN’ERZE

KULISY PIERWSZEGO WYSTĘPU JANA-RAPOWANIE NA OPEN’ERZE

Kuba Pardocki Kuba Pardocki, 12:30:18, 29 lipiec '19r.

 „Od kilku lat mam tak, że kończąc rok zawsze powtarzam, że był to najlepszy rok w moim życiu. I zdecydowanie teraz też tak będzie.” – powiedział Jan-rapowanie po koncercie na Open’er Festival. Od odkładania przez rok na bilet na pierwszy gdyński festiwal aż po występ na wypełnionym po brzegi Tent Stage. Droga do upragnionego debiutu Jana-rapowanie na Open’erze mogłaby zainspirować wielu twórców motywacyjnych wykładów, a młode talenty do wiary w siebie i podążania za marzeniami.

 

Wszystko zaczęło się od niewinnej, ale proroczej wiadomości, wysłanej w 2015 roku przez Szymana, hypemana Janka: „Ale czekaj. Obiecuję Ci, że w 2019 roku zagram na Open’erze”. Później przyszła kolej na pierwszy wyjazd do Gdyni (jeszcze w roli festiwalowiczów) oraz powtarzające się co jakiś czas deklaracje o wspólnym występie na najsłynniejszym polskim festiwalu – również w tekście jednego z numerów. Skończyło się na zaproszeniu na prestiżową Tent Stage i koncercie, którego nie zapomną zarówno Janek, Szyman oraz DJ Felipe, jak i fani zespołu Jan-rapowanie, bawiący się w tłumnie pod sceną jednego z najważniejszych głosów młodej hip-hopowej sceny. Teraz mają szansę ponownie przenieść się razem z Red Bull Music na teren lotniska Kosakowo, by zobaczyć okoliczności występu Jana-rapowanie i poczuć jeszcze raz niepowtarzalny klimat gdyńskiego festiwalu.

 „Ludzie nie wiedzą, jak to wygląda od kulis. To jest zupełnie inny świat.” – przyznaje sam Jan-rapowanie. Możliwość jego bliższego poznania daje dokument video opublikowany na www.redbull.pl/muzyka.

 Widz towarzyszy artystom już od samego początku – od drogi do Gdyni, przez przedkoncertowe skupienie na backstage’u aż po sam występ na Ten Stage. „Wbiegając na scenę zobaczyłem morze ludzi, nie byłem w stanie objąć ich wzrokiem.” – relacjonuje pochodzący z Krakowa raper.

 Oglądający mogą zobaczyć koncert z perspektywy sceny i występujących na niej artystów – setki uniesionych w górę rąk fanów, skandujących rytmicznie „Janek, Janek, Janek!”, jak również to, co działo się, kiedy emocje już opadły - nieskrępowaną zabawę w strefie Red Bull Container, gdzie w ramach SBM Label Takeover imprezę w rytmie największych rapowych hitów rozkręcał DJ Felipe.

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów