Recenzja PTP - #4 Poezja Twojego Podworka (Recenzja)

PTP - #4 Poezja Twojego Podworka (Recenzja)

Remulus  Duma Remulus Duma, 14:50:01, 30 grudzień '13r.


Nie od dziś wiadomo, że ekipa PTP lubi dokładać do pica i serwować swoim fanom ogień na płytach. Po trzech latach nieobecności, powracają z wybuchową mieszanką #4, czyli czwartą, pełnokrwistą płytą "Poezja Twojego Podwórka". Czy to faktycznie poezja? Należałoby się głębiej zastanowić. Pewne jednak jest to, że album do spokojnych nie należy. 

Już po pierwszym utworze możemy być pewni, że czwarte solo toruńskiej ekipy to mocny materiał, z którego tętni energia. Prawie jak Harlem Shake track "Party People" rozkręca kolumny imprezowym klimatem: "Rozbujamy tę budę, barman możesz drinka lać. Ugaś pragnienie, bo niosę z sobą ogień. Zanim wyjdę na scenę lej na drugą nogę. Imprezowi ludzie wiedzą o co kaman"I w takim balangowym nastroju kręci się też cały album. Dwunasto numerowa libacja z rapem i tłustymi bitami. 

Przez cały album unosi się aura dobrej imprezy, w której "Szlachta" bawi się na całego, a wraz z nią Mr. Polska i Cegła: "Gdy większość już się dławi, my dopiero zaczynamy. W nawyku hurtowników jest lecieć na grubo". Swoją drogą refren w tym utworze jest naprawdę komiczny: "Ja sprzedałem swoje łóżko, tabsa, tabsa, wóda". Który numer by nie wybrać, opowiada on o tym samym, czyli o melanżu i jego lepszych czy gorszych skutkach – "Jalapeńo". Jeden wątek, wokół którego toczy się cała "Sztuka" albumu. No tak sztuką jest stworzenie albumu jedno-tematycznego, który i tak jest oblegany. 

Mało w tym wszystkim kreatywności, a z pośród całej tracklisty zaledwie dwa numery odbiegają od założonego konceptu i wpadły w mój gust. Przede wszystkim tytułowa "Poezja Twojego Podwórka", która retrospekcyjnie przedstawia tajemnice bloków oraz "Trueschool", pokazujący patenty chłopaków na dobry rap. Cała reszta po którymś odsłuchu przestaje być już zaskakująca. Podobnie z podkładami. Większość z nich stworzył Zelo, dając słuchaczom mocną dawkę tłustych, bujających bitów. Warstwa brzmieniowa rozgrzeje każde kolumny i wprowadzi je w drgania, lecz to jeden wielki chaos. 

W utworze jedenastym natykamy się na wersy: "Idziemy do przodu, nieustanny postęp". Jak dla mnie postęp ten skończył się na dobrej technice i świadomym flow, dzięki któremu zarówno Brożas, Buczer jak i Zawik i Zelo robią na trackach co chcą i jak chcą i brzmi to dobrze. Zgubili się w koncepcie albumu, przez to materiał wydaje się być zrobiony "od tak", nie opierając go na niczym znaczącym. 

Autor: Patrycja Janas 

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów