Recenzja Kali x Gibbs - Sentymentalnie (Recenzja)

Kali x Gibbs - Sentymentalnie (Recenzja)

Remulus  Duma Remulus Duma, 23:26:32, 18 listopad '14r.


Nie chciałem tej recenzji zaczynać jakąś oklepaną opinią na temat krakowskiego rapera. Jednakże, im dłużej myślałem, tym coraz bardziej czułem jak impulsy elektromagnetyczne zawracały w meandrach, żeby roztrzaskać się o potylicę. Postanowiłem, więc napisać powszechną prawdę, iż każdy następny album Kali’ego począwszy od roku 2011, jest o mniej więcej 25 % lepszy od poprzedniego. Wliczając w to wspólny krążek z Paluchem, można śmiało powiedzieć, że Sentymentalnie jest albumem kompletnym. 

Czwarty album rapera, jest dopracowany w 100 %, to najlepszy Kali, jakiego mogliśmy usłyszeć. W warstwie lirycznej brak banałów, jest mądrze i dojrzale. Raper używa świetnych metafor i porównań. Muzyk jest mniej bezkompromisowy niż na 50/50, jest bardziej optymistyczny niż na Gdy Zgaśnie Słońce i jeszcze bardziej życiowy jak na Milion Dróg Do Śmierci. To wszystko składa się na sukces najnowszego krążka. Zgoła trudno, by było wybierać z Sentymentalnie swoje perełki, bowiem każdy track jest wyjątkowy i sumienia nie pozwalałoby go ominąć. Niemniej, nie wolno zapominać o tym, iż Kali jest współgospodarzem albumu. Drugą osobą odpowiadającą za sukces jest bezwątpienia Gibbs, niebywale uzdolniony producent ze Śląska. Nie kto inny, jak właśnie Gibbs, sprawił, że Kali idealnie współgra i współbrzmi, co tworzy niesamowity efekt. Powiem, krótko! 

Sentymentalnie to niesamowity klimat, genialny przelot po wszystkich stanach świadomości. Raz jest gorzko, raz optymistycznie. Raz jest deszcz, raz jest słońce. […]Radości łzy i smutku - pół na pół, rzekłby Paluch. Wcześniej napisałem, że sumienie nie dałoby mi wybrać numerów najbardziej wartych uwagi. Jest jeden, dla, którego jestem zaryzykować bezsenne noce i w dalszej perspektywie smażenie się na wolnym ogniu w piekle. Pełna Szkatułka ft. Paluch. To pokaz niemal symbiotycznego dopasowania, tych dwóch raperów. Słychać, że krążek z tamtego roku nie był przypadkowy, tak samo jak jego w pełni zasłużony sukces. Dodatkowo, Kali serwuje nam, nie tylko bardzo melodyjny, ale i przemyślany, ułożony refren. Jest to jeden z wielu numerów na tej produkcji, który sprawia wrażenie lekkiego soul’owania, a nawet jazz’owania. Jest to opowieść na bazie mitu kompensacyjnego. Było źle, jest dobrze. Bardzo trywialne i wszechobecne. Jednak Kali wprowadzając do tego ducha „afroamerykańskiego optymizmu”, który przez Blues, Soul i Jazz dawał upust tak skrajnym emocjom wyniósł to na zupełnie na inny poziom. I chwała mu za to!

Na featach oprócz Palucha można usłyszeć: Lukasyno oraz ekipę Ganja Mafia.

Za skrecze odpowiadają: DJ Taek oraz DJ Kali. 

Ocena: 9/10

Bartłomiej Woroń (RapDuma.pl, FB: Podziemnyrap,Krkrap

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów