Wywiad GUOVA: "Nie odeszłam wcale od rapu, tylko od facebooka" (Wywiad)

GUOVA: "Nie odeszłam wcale od rapu, tylko od facebooka" (Wywiad)

Remulus  Duma Remulus Duma, 21:48:20, 21 listopad '15r.


Stała się popularna dzięki swojej oryginalności i pomysłowi na siebie. Jedni ją krytykowali, bo jest ładna i rapuje. Inni ciągle śledzili wszystkie nowości i klikali "lajki" za dobrą muzykę. Ucichła, jednak nie na długo, bo powraca z nowymi poglądami, pomysłami i przede wszystkim nowymi utworami. Co więc słychać u blond Guovy? 

Niedawno ogłosiłaś powrót do rap-gry, co zmieniło się w Twoim myśleniu o rapie, o całym hip-hopie, że postanowiłaś wejść ponownie do tej samej rzeki? 


Guova: Drrrr. WRONG! Nie odeszłam wcale od rapu, tylko od facebooka. No sama pomyśl, jakbyś codziennie dostawała wiadro pomyj na głowę z okien wychodzących na Marszałkowską to też byś przestała chodzić ulicą, na której ci się obrywa. Poza tym, miałam jakiś kryzys osobowościowy. Nie wiedziałam do końca w którą stronę chcę iść, z jednej strony chciałam śpiewać, z drugiej rapować mocno i kontrowersyjnie, z trzeciej napisać płytę nostalgiczną na jesień, koniec końców wywaliłam wszystkie kawałki, które nagrałam do kosza i zaczęłam od nowa mieszając wszystkie wewnętrzne odgłosy. Zmieniłam fryzurę i chociaż wiele osób stwierdzi, że kompletnie zwariowałam mówiąc coś takiego, ale muszę to powiedzieć: czułam jakbym trochę straciła tożsamość. Miałam czarne długie włosy OD ZAWSZE, od kiedy świadomie ingerowałam w swój wygląd. Nie mogłam się do siebie przyzwyczaić. Zmiana koloru, długości, fryzury. Rety! Chyba nawet jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że trochę nie lubiłam siebie w nowej odsłonie, a jeśli nie siebie to na pewno swojego ówczesnego wyglądu. Teraz włosy odrosły, przyzwyczaiłam się do nich, czuję, że znów jestem sobą. Mało tego, stęskniłam się za kontaktem ze swoimi słuchaczami. Nawet za hejtami w stylu"pokaż cycki" czy "do kuchni". To drugie wzięłam nawet do siebie i odpaliłam już cykl GOTUJ Z GUOVĄ, na razie tylko snapchatowy, ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości pojawi się również na moim kanale youtube. Zresztą, jak się zaczyna rapować to się jest raperem do końca życia. Nawet jak byłam trochę obrażona to i tak czasem sobie rapowałam pod nosem. 

Szybko udało Ci się pokazać co umiesz i grać na wielkich imprezach. Co, jeśli teraz szum wokół Twojej osoby nie będzie już tak głośny? 

Guova: Nie wiem, skłamałabym jakbym powiedziała, że nie zależy mi na tym bo zależy. Chciałabym żeby coraz więcej osób sprawdzało co nowego ode mnie wychodzi, dlatego, że "JESTEM KOTEM" to naprawdę dobra płyta, ale niestety – kompletnie niewypromowana, przez co niedoceniona. Najlepszy przykład z klipem do "JESZCZE NIE ZNASZ" – wrzuciłam po roku numer z teledyskiem, a 80% słuchaczy nie wiedziało, że to stary numer z płyty i cieszyli się, że wyszło coś nowego. Sama fonia już teraz nie wystarcza. 



Jaki masz pomysł na siebie i na materiał, by zatem nie przeszedł obojętnie? 

Guova: Zdissuję jakiegoś mainstreamowego rapera <śmiech> A tak serio, mam nadzieję, że muzyka, słowa, energia i emocje, które przekazuje na nowym albumie obronią się same, a w połączeniu z przemyślanymi obrazkami (bez machania łapami co wychodzi mi najgorzej <śmiech2>) dadzą naprawdę kolosalny efekt. 

Mówi się, że nagle newschool zawładnął polskim rapem, że wszyscy próbują swych sił na nowych bitach. Wróciłaś, więc jaka jest sytuacja wśród rapu i artystów, tak szczerze? 

Guova: Nie tylko polskim, ale rapem na całym świecie i taka jest właściwa kolej rzeczy. Nudzi się robienie cały czas tego samego. Trzeba szukać, rozwijać się, próbować swoich sił na różnych podkładach. Bawić się słowem, wokalem, tempem. Jest stara szkoła, która ustępuję miejsca nowej szkole. Teraźniejszy newschool też kiedyś będzie starą szkoła i w jego miejsce wejdzie coś innego, trzeba iść z duchem czasu i jeśli o mnie chodzi, bardzo się cieszę z takiego obrotu bo czuję się zdecydowanie lepiej na elektronicznych bitach niż na samplowanych z trzaskiem winyla i na nowej płycie nie będzie za dużo (o ile będą w ogóle) oldschoolowych podkładów (chociaż czasem lubię, z sentymentu). 

Sporo osób teraz za pomocną mediów społecznościowych, między innymi za pomocą Instagrama, próbuje wypromować siebie i to co się wokół niego dzieje. No bo jakby nie patrzeć, Instagram jest bardziej, hmm "światowy". Co myślisz o tej aplikacji, bo też z niej korzystasz, jak i o serwisach, o których wspomniałam na początku? 

Guova: Ja właśnie niestety nie potrafię wykorzystać możliwości tych serwisów, gubię się w hashtagach, nie wiem jak się oznacza fotki, co zrobić żeby profil miał więcej wejść – zresztą mój profil gguova jest prywatny więc tak czy siak, marketingowo KLAPA. Co do samych mediów społecznościowych - Z jednej strony uważam, że to świetna sprawa – jadę gdzieś autobusem, oglądam zdjęcia, zabijam czas, znajduję piękne miejsca na świecie o których nie miałam pojęcia, śmieszne i słodkie zwierzaczki, które pooprawiają mi humor, ale z drugiej strony uważam, że taki rozrost portali nie jest dla nas dobry. Wiem, że jakbym miała 13 lat i oglądała te wszystkie super-sztuki z instagrama to mogłabym popaść w jakieś zaburzenia odżywiania albo mogłabym na opak ustawić swoją hierarchię wartości. Uważam, że media społecznościowe powinny być dostępne od 18 roku życia bo wśród młodszych ludzi są bardziej niebezpieczne aniżeli korzystne. 

Instagram to w głównej mierze zdjęcia, Ty przed obiektywem czujesz się jak ryba w wodzie. Co chwilę publikujesz jakieś zdjęcia, do tego powstał vlog. Zatem bardziej Ci do raperki, utożsamiającej się z kulturą i lubącą pozować, czy może do modelki z dobrym flow? 

Guova: Haha, nieee! Jakbyś zobaczyła jak wygląda kręcenie teledysku albo wywiadu, ja się boję kamery!!!! Zawsze się trochę upijam, żeby się rozluźnić. Staram się nie skupiać na tym, że stoję przed obiektywem, opanowałam tylko sztukę selfie – ale co w tym trudnego, ustawiasz się w dobrym świetle, pod dobrym kątem, robisz fotkę, wrzucasz filtr i voila! 10/10 :- ) 



To co da się zauważyć, nie boisz się zmieniać wyglądu i ubierać, w sposób oryginalny i wygodny dla Ciebie. Czy to jak postrzegają Cię inni ma znaczenie? 

Guova: Ma znaczenie, niestety, pracuję nad tym, ale i tak przejmuję się każdym komentarzem w sieci i bardzo go przeżywam. Im jestem starsza tym bardziej lubię siebie, lepiej potrafię wykorzystać swoje atuty, dokładniej maskować wady i przede wszystkim: niedoskonałości przemieniać w siłę. ALE SWOJEGO NOSA NIE LUBIĘ NADAL od kiedy ktoś w internecie napisał, że jest wielki i ohydny!! (ten ktoś jest też jest ohydny)

A jest w Tobie trochę egoistki, świadomej, że dojdzie do tego co chce? 

Guova: Kiedyś było więcej, teraz trochę spokorniałam. Wychodziłam z założenia całe życie, że wszystko mi się należy bo jestem lepszym człowiekiem niż reszta, ale to nieprawda. Tak samo muszę zapier@#$% żeby osiągnąć sukces jak wszyscy <śmiech> 


Co zatem z osobami, które się pod Ciebie podszywają? Bo widziałam, że fałszywe profile też są w sieci. Czym to jest spowodowane? 

Guova: Nie wiem, jest tyle gwiazd pod które można się podszyć, a ktoś się podszywa pod raperkę z Włodawy. Jestem pewna, że dla "BEKI", nie widzę innej możliwości <śmiech>

Niby świat hip-hopu nie lubi raperek, ale jednak sporo raperów ogląda się za artystkami na ich scenie. Okiem kobiety, jak to jest stać na miejscu, na którym przed chwilą stał nasz przystojny kolega z tej samej branży? 

Guova: Nie wiem o jakiej scenie mówisz, ale na tej, o której ja słyszałam to nie ma zbyt wielu przystojniaków. Niestety. Jak miałam 13 lat to się było w kim kochać, TenTypMes, Eis, Pezet, oni byli jacyś tacy magiczni, a teraz albo jestem już za stara na podkochiwanie się w raperach, albo po prostu nie bardzo jest w kim. I w sumie to z reguły ja gram przed nimi <śmiech> więc ciężko jest mi powiedzieć coś więcej (ale zawsze cieszę się jak pod sceną podczas mojego występu jest więcej ludzi, niż pod sceną jakiegoś gościa, to taki pstryczek w nos)



A skoro przy kobietach w rapie jesteśmy, powiedz mi co z "Klasyczna Jedenastka? 

Guova: Klasyczna Jedenastka jest wymysłem mojej szalonej wyobraźni. Wiesz, jesteśmy dziewczynami, rapujemy, będziemy się spotykać na pidżama party, nagrywać rapsy i urządzać bitwy na poduszki. Teraz wszystkie jesteśmy zajęte solowymi projektami, pracą, życiem i ciężko nam się spotkać, ale gdzieś w środku wierzę, że jeszcze będzie LP! 

Nie chciałam, by każdy wywiad z raperkami był o tym, że im trudno w kulturze. Chciałabym pogadać tak na koniec o zaletach, bo na pewno jakieś są. Pytanie tylko, jakie? 

Guova: Zawsze ustępują miejsca na backstage’u <śmiech:> i donoszą picie.

Kobiety częściej się kłócą, obrażają czy fochają, cóż niestety takie jesteśmy. Jak to jest małym gronie, w relacji kobiet – artystek – raperek? Bywają kłótnie, wyzwiska i kasowanie numerów? 

Guova: Bankowo bywają, jest parę raperek, których nie lubię, ale jest też parę za które mogłabym np. oblać kogoś piwem na imprezie jakby ktoś ośmielił się powiedzieć w ich kierunku coś niestosownego. Wydaje mi się, że to nie jest kwestia bycia raperka/dziewczyna tylko charakteru. Ja np. często się obrazam, ale rownie szybko co często mi przechodzi. :- ) 

Z mojej strony to wszystko, dzięki za rozmowę i życzę powodzenia z nową płytą i wszystkimi materiałami promocyjnymi. 

Guova: Dzięki, pozdrawiam!

Rozmawiała: Patrycja Janas
Fotki: FB

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów