Felieton Zapomniany Bosski (Cz.1) (Felieton)

Zapomniany Bosski (Cz.1) (Felieton)

Remulus  Duma Remulus Duma, 21:14:25, 07 styczeń '16r.


Myśląc o ulicznym nurcie polskiej sceny hip-hopowej, każdemu chyba przyjdzie na myśl krakowski skład, powstały w 2000 roku, czyli "Firma". Przez długie lata, to właśnie oni byli muzyką buntu, ulicy, ciemnych interesów i więzień. Promowali takie wartości jak wierność, oddanie czy honor, a także wykreowali obraz dobrej dziewczyny ("dobra dziewczyna człowieku ma klasę, martwi się o Ciebie kiedy lecisz w trasę, ona kocha Ciebie a nie o twoją kasę" itp.). Trzonem zespołu byli Paweł "Popek" Rak, Tadeusz "Tadek" Polkowski,(najmniej rozpoznawalny, jako jedyny nie uzyskał wielkiego rozgłosu karierą solową), Marcin "Kali" Gutkowski i najbardziej niedoceniany Roman "Bosski" Lachowolski. W zespole przez jakiś czas nawijał również niejaki Pomidor, jednak była to postać poboczna. Firma przez długie lata była prowodyrem ulicznego rapu, ich "walka o życie w godności wielu gości pozbawiła już wolności" nucona była na blokach jeszcze zanim ktokolwiek z modnej ostatnio Ciemnej Strefy zajął się rapem. Pomimo faktu, że skład zyskał wielką popularność, jego uczestnicy postawili jednak na kariery solowe.



W ostatnim czasie najbardziej rozpoznawalnym członkiem Firmy jest zdecydowanie Popek. Paweł Rak próbował swoich sił w zawodowym MMA, jednak po incydencie z udziałem jego kibiców uzyskał zakaz walk. Po tym niepowodzeniu zdecydował się wrócić do rapu. Wraz z Borixonem i Rozbójnikiem Alibabą, stworzył budzące olbrzymie emocje Gang Albanii i wydał płytę " Królowie życia". Produkcja wydaje się dość płytka (choć dla wtajemniczonych niesie głębszy przekaz), jednak ze względu na olbrzymie kontrowersje, jakie budzi sam wygląd i zachowanie Popka oraz geniusz promocyjny Króla Albanii, chyba każdy jest w stanie zanucić "Koka, wóda góra siana", czy zna hasło "Prawdziwy Albańczyk, nie żaden podrabianiec! ". 



Sporą popularność zdobył również Marcin "Kali" Gutkowski. Raper odszedł z Firmy w dość burzliwych okolicznościach i rozpoczął ostry beef z byłymi kolegami ze składu. Chociaż sam Kali początkowo nie chciał skomentować, co było przyczyną odejścia (w wywiadach twierdził, że są to sprawy prywatne), po pewnym czasie pojawiły się wzajemne dissy i publiczne pranie brudów. Jednak odejście z Firmy okazało się dla rapera dobrym krokiem. Po rozpoczęciu kariery solowej wydał 4 albumy i zyskał olbrzymią popularność. Dodatkowo we wrześniu tego roku, ogłosił iż konflikt z Popkiem został zażegnany, czego efektem jest wspólny kawałek "Braci się nie traci". 



Najbardziej niedocenionym członkiem Firmy zdecydowanie jest Roman Lachowolski aka Bosski Roman. Jest on znaczącą personą w polskim rapie, zwłaszcza jeżeli chodzi o nurt uliczny, jednak budzi zdecydowanie mniejsze emocje, niż wcześniej wspomniana dwójka. Bosski przede wszystkim nie poszedł w bardziej populistyczne tony, nie poświęca również tyle czasu na autopromocję. W tym wypadku niestety, teza poprzednich pokoleń, zakładająca że "Jeżeli coś samo w sobie jest dobre, nie potrzebuje reklamy" niestety nie ma zastosowania. Bosski tworzy naprawdę dobry rap. Jego teksty są głębokie a głos poruszający. Popek szokuje, Kali robi coraz bardziej wyszukane klipy a ostatnio napisał książkę, natomiast Bosski mało mówi, dużo działa.

Wprawdzie po rozpoczęciu kariery solowej (rok 2008, kiedy każdy z członków Firmy poszedł trochę w swoim kierunku) Bosski wziął się za eksperymenty muzyczne. Stworzył nowy styl, który można określić mianem elektroniczno-dancehallowego, który sam autor nazywa Krakiem. "Krak" to również tytuł pierwszego solowego albumu artysty, który kładła nacisk właśnie na eksperymenty z brzmieniem elektronicznym. Pierwszy krążek o takim tytule ukazał się jako nielegal jeszcze w roku 2007, natomiast kolejne (Krak 2, 3, 4 i tegoroczny 5 ukazały się nakładem Rockers Publishing oraz Fonografiki). Niestety eksperymenty Bosskiego nie trafiły do tak szerokiej rzeszy odbiorców, jak chociażby twórczość Popka, czy notującego spory progres Soboty (z którym to Bosski ma na koncie kilka wspólnych, bardzo dobrych produkcji)



Pomimo faktu, że każdy z artystów tworzących Firmę rozpoczął działalność artystyczną na własną rękę, oficjalnie grupa wciąż istnieje. To właśnie Roman Lachowolski jest największym zwolennikiem niezapominania o korzeniach i wciąż odnosi się do grupy, będącej klasyką nurtu ulicznego. Przykładem jest tegoroczny album "Uliczny przekaz dla dobrych ludzi", który autor wydał pod pseudonimem "Bosski Firma". Jak mówi sam raper krążek nawiązuje do klasycznego klimatu składu Firma, a większość kawałków pisana została z myślą o kolejnym wspólnym albumie członków. Niestety, zaistniałe problemy z synchronizacją poszczególnych raperów spowodowały, że Bosski nie czekając, stworzył kolejny album solowy. 



Roman Lachowolski sam nigdy nie miał większych problemów z prawem. W przeciwieństwie do większości środowiska hip-hopowego (jak chociażby Popek, który odsiedział 7 lat) nie ma na koncie żadnego wyroku. Idealnie jednak wpasowuje się w klimaty "JP" i "zakreślam kartki z szacunkiem dla tych bloków, dla wszystkich tych skurwieli, co mają sprawy w toku" (aż dziw bierze, że nie doczekaliśmy się jeszcze wspólnej produkcji z Chadą, na którą ja osobiście mam wielką nadzieję). Utworami takimi jak "Podziemny krąg", "Uliczny przekaz dla dobrych ludzi" czy "Wychowany ulicą" dodaje ulicą kolegom za kratami i jednocześnie uświadamia, że problemy z prawem nie są miarą wielkości czy też osobowości człowieka. Przyjaźń powinna trwać zarówno na podwórku, jak i przez mury więzienia. Jednocześnie, Bosski nie okazuje zupełnego braku szacunku organom ścigania. Jest to fenomenem, ponieważ na ogół raperzy w swoich utworach mają tendencję do generalizowania. We wspólnym utworze Soboty, Popka i właśnie Bosskiego "Jp na 100%" ten ostatni nawija "Ja tu płacę te podatki i wymagam by psy pomagały a nie szczekały", co moim zdaniem powinno dawać jasny przekaz: policji należy się szacunek, jeżeli i oni ten szacunek okażą. Wielki props za przesłanie. Jednak Bosski Roman to nie tylko muzyka. Aktywnie angażuje się również w działalność charytatywną i promowanie sportowego trybu życia. W maju tego roku pojawiło się również wiele kontrowersji wokół jego osoby, związanych z oskarżeniami z przeszłości. O Tym i nie tylko o tym w kolejnej części felietonu. 

Autor: Joanna Świba

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów