Felieton Zapomniany Bosski (Cz.2) (Felieton)

Zapomniany Bosski (Cz.2) (Felieton)

Remulus  Duma Remulus Duma, 23:24:07, 20 styczeń '16r.



Zapomniany Bosski (Cz.1) (Felieton)



W poprzedniej części przybliżona została historia zarówno Firmy, jak i samego Lachowolskiego. Chociaż mówimy tutaj o nurcie ulicznego rapu, z którym bardzo często związani są ludzie z półświatka warto wiedzieć, że sam Bosski nie miał problemów z prawem. Chociaż nigdy nie prowadził też harcerskiego trybu życia. Jako 18-latek (w okresie powstawania firmy) nie stronił od używek, czy imprezowego stylu życia. Ostatnimi czasy przeszedł jednak wielką przemianę i zaczął promować sportowy tryb życia. Jego inicjatywą, zasługującą na wielkie uznanie jest „Drużyna Mistrzów”. Projekt zrzeszający artystów, promujących sportowy tryb życia i pozytywne nastawienie (w projekt zaangażował się m.in. Dawid Kostecki, o którym ostatnio było głośno za sprawą pobytu w szpitalu. Bardzo adekwatna sytuacja, aby przypomnieć utwór Firmy „Czas na walkę”, która zagrzewała do boju właśnie Kosteckiego. Mamy nadzieję, że utwór jest w pełni adekwatny i pięściarz wygrał najtrudniejszą walkę w swoim życiu, jaką musiał ostatnio stoczyć). 



Drużyna Mistrzów nie jest tylko inicjatywą muzyczną. W roku 2013 do KRS’u wpisano Fundację Drużyna Mistrzów. To kolejna szczytna inicjatywa Bosskiego (Lachowolski jest jej prezesem), która zakłada wspieranie sportu, muzyki oraz pasji. Fundacja DM działa w obszarach wydawniczych, organizacyjnych oraz prowadzi szkolenia i warsztaty muzyczne a także motywacyjne. Skupia m.in. takich artystów jak: SOKÓŁ, ONAR, KAEN, POPEK, PEJA, DDK RPK, czy SOBOTA (zaangażowanie artystów bardzo zróżnicowane, od gościnnych występów na składankach tworzonych przez wydawnictwo DM, jak i udział w warsztatach). Jako współpracownika DM podaje również bardzo popularną federację KSW.



W karierze Bosskiego nie brakuje również kontrowersyjnych momentów. Za taki można uznać konflikt z częstochowskim raperem (swojego czasu tworzącym również w Karokowie) Oskarem Pam Pam. Jak twierdzi sam Oskar, od małolata tworzył uliczny rap, jednak częste odsiadki uniemożliwiły mu poważne zajęcie się pasją. Według słów rapera, dograł on gościnne zwrotki do kilku utworów Firmy, jednak po późniejszym aresztowaniu i odsiadce (do której wg. słów samego zainteresowanego miał się przyczynić właśni członek Firmy Tadek, o swoje nieszczęścia Oskar oskarża również Bosskiego) zabronił wykorzystania treści z jego udziałem na płycie. Zarzuty były bardzo kontrowersyjne. Nurt ulicznego rapu kładzie olbrzymi nacisk na omertę, w związku z czym ewentualny udział Tadka i Bosskiego w aresztowaniu Oskara mógł zakończyć się ostracyzmem i końcem kariery raperów. W jednym z utworów Firmy (ft. Hemp Gru) „Przeciwko kurewstwu i upadkowi zasad” możemy usłyszeć „Kurwo sprzedałeś? Jesteś sprzedany”, co jest jasnym i oczywistym przekazem. Sam Oskar po wyjściu z więzienia (odsiadka trwała 7 lat) stworzył klip „Bandycka jazda”, którego początkiem jest jego rozmowa z Bosskim przypominająca wstęp do gangsterskich porachunków, a następnie ujecie, jak Oskar policzkuje Bosskiego. Lachowolski z Tadkiem wydali stosowne oświadczenie, twierdząc, że częstochowski raper usiłuje wykorzystać ich wizerunek w celu wypromowania własnej osoby. Patrząc na poziom rapu częstochowskiego gangstera nie dziwię się, że opinia publiczna skłania się raczej ku stanowisku członków Firmy, co nie zmienia faktu, ze Oskar osiągnął swoje – jego klip ma na youtubie prawie 900.000 wyświetleń.



Podsumowując, Bosski nie tylko robi kawał dobrego rapu, ale również jest bardzo ciekawą postacią. Jego działalność charytatywna nie polega na uzyskaniu rozgłosu, tylko na faktycznym działaniu. Jego rap od lat przekazuje te same wartości, których sam Bosski się trzyma (czego dowodem jest chociażby fakt, że zgodził się na spotkanie z Oskarem). Charyzmatyczna postać, dobre rymy, ciekawy flow i głęboki głos prawdziwego ulicznego rapera (ja zakochałam się w nim słysząc refren kawałka „dobre dziewczyny”) powodują, że powinien znajdować się na szczycie najbardziej kasowych polskich raperów. Niestety, w przeciwieństwie do Tedego, Soboty, czy Popka, Bosski kładzie mniejszy nacisk na promocję. Jego rap jest prawdziwym rapem ulicznym, nie tworzonym dla poklasku, tylko dla przekazu. Oczywiście, jest on rozpoznawalny i posiada sporą rzeszę fanów, jednak jego popularność jest znacznie mniejsza niż chociażby kolegów ze składu (chociaż facebook nie zawsze jest dobrym wyznacznikiem, ilość polubień profilu daje wyraz o popularności artysty, prawie 28.000 polubień profilu Bosskiego jest prawie niczym przy 290.000 Popka, czy prawie 582.000 Kalego). Nie chcę tutaj porównywać raperów ani tworzyć sztucznych rankingów. Chcę po prostu aby doceniono nie tylko fantastyczny rap Lachowolskiego, ale również jego zaangażowanie w działalności poboczne i wierność ideałom, które jak na razie na każdym kroku potwierdza.

Sam Bosski czuje się spełniony, gdyż jak to określa „przekaz docenia i daje temu wyraz Elita ludzi klasy, co chyba wystarczy do odczuwania satysfakcji”. Czekamy zatem na kolejne kawałki i z zainteresowaniem śledzimy działania (nie tylko w dziedzinie rapu), trzymając kciuki za Romana Lachowolskiego!

Autor: Joanna Świba

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów