Felieton Rzut okiem #kwiecień(Felieton)

Rzut okiem #kwiecień(Felieton)

Remulus  Duma Remulus Duma, 21:35:26, 03 maj '16r.



Kwiecień pod względem klipów w polskim rapie przez długi czas zapowiadał się nijako. Przez dobre dwa tygodnie nie mogłem znaleźć nic ciekawego, co mógłbym umieścić w tym "Rzucie". Całe szczęście wytwórnie wyszły mi na przeciw i wśród zalewu przeciętności i powielania schematów znalazło się kilka teledysków, o których warto wspomnieć.

Jak wiadomo, w tym cyklu nie ma stricte kolejności od najlepszych do najgorszych, więc zacznę od klipu promującego jednej z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie płyt. Trzecie solo Szada, "Człowiek Duch" zapowiedziane zostało na czerwiec wraz z tytułowym singlem. Niby nic ciekawego, ale tajemniczość utrzymana w teledysku oraz pomysł z ujęciami puszczanymi od tyłu chwyciły mnie za serce, idealnie pasujące do stylówki Szada.



Teraz coś, co zwolenników różnych diet przyprawi o zawał serca, palpitacje i skurcz mięśni w prawym płucu. Bonson i jego "Tłusty rap" to wylewający się tłuszcz z każdego możliwego aspektu. Zwrotki, bit jak i sam klip to po prostu raj dla stereotypowego Amerykanina. Dodajmy do tego jeszcze Winiego towarzyszącego Bonsonowi na obrazku i mamy teledysk idealny. "Znany i lubiany" przez te wszystkie klipy chyba wykręci złoto. Oby.



Tak, jak Bons nawiązywał do swoich poprzednich tekstów w "Tłustym rapie", tak Kekę nawiązał do poprzednich klipów w "Presji". Przy pierwszym kontakcie z tym wideoklipem stwierdziłem, że w sumie nic ciekawego, zwykłe sceny z treningu, a schemat zerżnięty ze "Zmysłów". Ale po kilku kolejnych obejrzeniach zobaczyłem, że odniesień do poprzednich klipów jest więcej, a potwierdził to sam Kękę na swoim Facebooku. Props za pomysł.



Jedna rzecz zawsze będzie mnie "zmuszała" do propsowania Oxona. Pomimo tego, że to gość bez dużej wytwórni, wsparcia Bóg wie kogo i ogromnego budżetu jego produkcje zawsze są na bardzo wysokim poziomie. Wydanie fizyczne "Supermocy" jest tego idealnym przykładem, a obrazek do "Venoma" potwierdza to jeszcze bardziej. Przez większość klipu nie widać niczego niezwykłego, choć teledysk jest bardzo dobrze zrealizowany, ale charakteryzacja, jaką uraczono nas mniej więcej w połowie teledysku zamknęła mi gębę. Takie coś obowiązkowo trzeba pokazywać i promować.



Umówmy się. Nie jestem fanem większości nowej szkoły w Polsce. W Stanach zresztą też. Ale do Komila czuję pewną sympatię, bo technikę ma po prostu zajebistą. Jego nowy klip do "Do rana" jest... typowy. Droga fura (choć dodana prześmiewczo) i trochę ujęć z klubów. I szczerze? Zajebiście. Imprezowy numer, więc czego innego się spodziewać? Wyszło bardzo fajnie, ciekawe ujęcia, a charakterystyka Komila też wygląda bardzo zacnie.



Ostatnio dosyć głośno o Flaszkach i Szlugach. No i bardzo dobrze, bo to oryginalność przez bardzo duże "O". Oglądając "24h" miałem wrażenie, że oglądam klip Łony i Webbera tylko w trochę innym wydaniu. Żeby nie było, to pod żadnym pozorem nie jest obelga. Klip jak i stylówka oryginalna i nietypowa, pomysł bardzo dobry, takich obrazów brakuje na polskiej scenie.



Zdążyłem się już przyzwyczaić, że klipy od MaxFlo są na najwyższym poziomie. Nie spotkałem się już od dawna z teledyskami od nich, które mógłbym określić mianem typowych lub nieoryginalnych. Tak samo jest z klipem do "Angelfon" Grubsona z gościnnym udziałem Dżawora. Nietypowe ujęcia, dobrze dobrana kolorystyka, a to wszystko utrzymane w spójnej całości. Każdy aspekt jest doskonale zrównoważony.



Niestety z taką oryginalnością nie spotkamy się już np. przy Beteo i Białasie, którzy wypuścili klip do "Pola min". Sam numer to patentowany banger, który pasuje idealnie na jakikolwiek melanż, ale kurwa mać, ile można oglądać klipów z dupami w każdym ujęciu? Typowe wygrywanie życia oraz laski, które wyglądają na stałe bywalczynie toalet w klubach to nie jest przepis na udany klip. No dobra, niektórym chłopakom może się spodobać, bo przecież dupeczki całkiem spoko. Polecam sprawdzić numer, ale niekoniecznie sprawdzać klip.



Od tego nadmiaru kobiecych kształtów chyba dobrze zrobię, jeśli wspomnę o klipie promującym "DDA" Peji i DJa Zela. "Grand Champ" zrealizowany przez IX Liter Filmy to kolejna udana produkcja tej najlepszej w Polsce ekipy filmowej. Ładne ujęcia pasujące do czterdziestoletniego rapera, który dorobił się na swojej pasji. Nie zobaczymy tam półnagich lasek, drogich ubrań i super samochodów. To poważny, pełnoprawny wideoklip promujący wydawnictwo o takim samym stylu.



Z racji tego, że cały kwiecień należy do Szczecina (pewnie rok też) to popełniłbym ogromny "Błąd" i grzech śmiertelny, gdybym nie napisał o Łonie i Webberze. Nie dość, że płyta prawdopodobnie będzie w TOP 3 (razem z O.S.T.R.-em oraz jeszcze nie wiadomo kim) to teledysk zrealizowany do "Błędu" jest tak samo genialny, jak cały utwór i płyta. Podobnie jak przy wspomnianych już Flaszkach i Szlugach, niepowtarzalność bije nas po twarzy mocniej niż Mike Tyson w złotych latach swojej kariery.



Takiej nietypowości już nie doświadczymy przy "Puzzlach" Słonia, bo schemat klipu raczej już utarty przez setkę podobnych klipów i dwudziestu innych raperów, ale ujęcia są nakręcone całkiem udanie. Mimo że schemat oklepany, całość ogląda się przyjemnie. Kolorystyka i przebitki komponują się w przyjemną dla oka całość.



Miło zaskoczył Abel promując "Hannibala" za pomocą teledysku do "Hey". Ile komputera, a ile zwykłych ujęć raczej nie muszę mówić, ale trzeba przyznać, że obrazek sam w sobie jest udany. Kolejny nietypowy klip, który warto sprawdzić.



Ostatnio w Internecie pewna część fanów Małpy trochę się zdenerwowała przy okazji premiery teledysku do "Trzeciego brzegu", czyli numeru, który dotychczas był dostępny tylko dla osób, które zamówiły preorder. Mniejsza z tym, skupmy się na teledysku. Niby nic specjalnego, ujęcia jak ze zwykłej próby, ale biorąc pod uwagę efekty nałożone na wokal oraz stylistykę całego utworu, wideoklip pasuje doskonale, jest tak samo naturalny jak cały utwór. 



Pamięta ktoś jeszcze Korkiego? Wygrał pierwszy "ŻywyRap" i słuch o nim zaginął. Jego klip do "Paranormalnego" jest tak samo psycho jak sama stylówa Korkiego. Zadziwiające, co można zrobić z ujęć nakręconych w typowej piwnicy w bloku. Kolorystyka skojarzyła mi się trochę z okładką do "Acid Trap" Dope D.O.D., ale tu wygląda to kilka razy lepiej.



Ostatnim teledyskiem, który jest warty sprawdzenia to obrazek do "Biznesu" GRB. Nie do końca można wyczuć, o co chodzi, ale to tylko atut. Nie ma tam nic z typowych klipów, a piwnica znów została wykorzystana w zaskakujący i bardzo fajny sposób.



Autor: Igor Wiśniewski

Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów