Patronat Christophoros777 x Keyteepee - Emocjonalia (WYWIAD)

Christophoros777 x Keyteepee - Emocjonalia (WYWIAD)

Marcin Nowak Marcin Nowak, 08:22:46, 30 maj '17r.



Płyta: Emocjonalia (premiera w 2017 roku, nakładem KTP Records, 13 utworów)

Wykonawcy: Christophoros777 (rap), Keyteepee (muzyka)
Miasto: Nowy Sącz

Goście na płycie: Justyna Mikulska, Lucyna Ruchała, Dilo, Kailu (Inspiromani), Hiob,RDK.



Christophoros777 i Keyteepe to ludzie, których połączyła muzyczna zajawka oraz chęć stworzenia czegoś oryginalnego, odchodzącego nieco od kanononów. Urodzeni w 1989 roku w Cieszynie i w Nowym Sączu. Keyteepee (Kamil Kamiński) tworzył muzykę elektroniczną, ale postanowił podjąć wyzwanie i zaangażować się w projekt hip-hopowy. Płyta będzie miała bardzo ciekawe brzmienie, szczere, emocjonalne, wręcz osobiste teksty. Treści inspirowane obserwacjami rzeczywistości, ale też wartościami chrześcijańskimi.



Drugi singiel Mikroradość jest przesiąknięty pozytywnym przekazem. Chcemy podkreślić, że trudno osiągnąć szczęście nie ciesząc się z drobnostek. Łatwo narzekać, nie zauważając dobra, które jednak pojawia się w naszym życiu. Na singiel zaprosiliśmy wokalistkę Justynę Mikulską (zespół de'Tone, Wrocław) oraz rapera Dilo (Bydgoszcz).

Poniżej krótki wywiad z Christophoros777:

Przede wszystkim - co Cię wyróżnia? Co sprawia, że to Twoja twórczość powinna być sprawdzona w podziemiu?

 

- Odpowiem może pod kątem płyty Emocjonalia, nad którą pracuję. To nie będzie kolejna kalka współczesnych trendów. Co prawda w brzmieniu będzie sporo elektroniki, ale to jest zupełnie inna historia. Współpracuję ściśle z producentem Keyteepee z Nowego Sącza. Płyta jest w całości na jego bitach, nagrana na jego sprzęcie, on robi miks i mastering. Muzyka ma niesamowity klimat i to bez wątpienia będzie wyróżniać ten projekt. Z jednej strony elektronika, ale też żywe instrumenty. Kawałki mają treść, nie są o byle czym. Mówią o emocjach, pragnieniach, przeżyciach, poglądach, przemyśleniach. Nie ukrywam, że jestem zafascynowany Jezusem, wiara jest dla mnie bardzo ważna i ten wątek przewija się podczas podróży w Emocjonalia, choć trzeba się wsłuchać, żeby to dobrze skumać. Co mnie wyróżnia? Może to, że jestem inny, niż wszyscy? Kiedyś mnie wkurzało, że mam dość wysoki głos i brzmi to średnio, ciężko było mi to zaakceptować. Natury nie oszukasz, więc może okaże się to atutem?

 

Czy liczysz na to, że uda Ci się przedostać do wytwórni i zrobić legala?

 

- Staram się stąpać twardo po ziemi. Mamy niezliczone grono podziemnych raperów, wręcz można mówić o przesycie. Teraz praktycznie każdy może kupić trochę sprzętu, nagrać w domu i wrzucić w sieć. Konkurencja jest ogromna i z jednej strony to dobrze, ale też trudniej przebić się ze swoim materiałem w sieci. Nie napalam się na legala i wytwórnię, bo nawet jeśli czeka mnie to w przyszłości, to przede mną długa droga do osiągnięcia takiego poziomu.

 

Przede wszystkim chcę robić muzykę, niezależnie od wszystkiego. Od kilku miesięcy nakręca mnie ten cel, żeby nagrać płytę. Robimy to własnymi siłami. Własny album, tzw. "fizyk" to spełnienie marzeń każdego, kto lubi rapować. Nawet jeśli miałbym już zawsze być niszowy, to sam fakt tworzenia hip-hopu jest dla mnie kluczowy. Rap jest moją największą pasją.

 

Co lubisz w polskiej rap scenie, a co Cię irytuje?

 

- Podoba mi się to, że coraz mocniej do głosu dochodzą raperzy, mówiący o wartościach. Nie zdziwi Was, że słucham chętnie Tau i Anatoma, ale nie kończę na przesłaniu chrześcijańskim. Bardzo siadła mi płyta KęKę - Trzecie Rzeczy. Poza tym są świetni raperzy podziemni, jak np. Emikae, Fran, Jan Kangur, czy Pete. Jak dla mnie hip-hop jest tylko wtedy, gdy ma treść. Kiedy w 1999 roku zaczynałem słuchać tej muzyki, urzekł mnie numer Molesty Ewenement - Miejskie Bagno. Szczerość, przesłanie, treść która może pomóc w trudnych chwilach. Uważam, że polski rap stoi na wysokim poziomie, jeśli chodzi o brzmienie produkcji, technikę nawijania, umiejętności raperów. Nie mamy czego się wstydzić w tym temacie. Niestety zbyt dużo jest miałkich tekstów, demoralizowania młodzieży, czy wręcz okultyzmu. Nie tędy droga.

 


Skąd czerpiesz inspiracje do swojej twórczości? Jaka scena, jaka muzyka, czy może coś innego?

 

- Kocham muzykę, nie tylko rap. Uwielbiam czarną muzę - hip-hop, funk, jazz, r&b, soul. Śmieję się, że mam białą skórę, ale czarne serce. Moja ukochana ekipa hip-hopowa to legendardny skład Bone Thugs-N-Harmony, a z całej piątki - choć trudno wybrać - Bizzy Bone! Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy raper na świecie. Połączenie szybkiej nawijki, melodyjnych wokali, czy nawet śpiewu okazało się mieszanką idealną. Uwielbiam inne gatunki - rock, klasykę i wiele innych. Zenka Martyniuka też doceniam! Co do rapu jeszcze - uwielbiam wracać do starszych polskich płyt.

 

Jestem chrześcijaninem, więc ogromną inspiracją jest Jezus Chrystus. To on pozwolił mi zrozumieć i uwierzyć, że mimo dłuższych przerw w pisaniu i nawijaniu, trzeba do tego wrócić. Poszedłem za tym głosem i stały się niesamowite rzeczy - było potrzebne oczywiście własne zaangażowanie, samo się nie zrobi. Zaczęły się supporty, koncerty, poznałem wspaniałych ludzi, takich jak Keyteepee, nagrywamy płytę. Dziękuję wszystkim osobom, które dały i dają różne szanse, co pozwala rozwijać się w tej zajawie. Ukłony przed portalem RapDuma za zainteresowanie moją osobą!

 


Wiosna, lato, jesień, zima. Który z tych okresów jest dla Ciebie najbardziej płodny twórczo i dlaczego?

 

- Pora roku nie ma tu większego znaczenia, choć może mieć wpływ na treść. W kawałku Mikroradość mówię między innymi o płatkach śniegu, lecących z nieba. Nie zawsze da się napisać tekst, potrzebny jest impuls. Mówią wena, powiem natchnienie, powiew Ducha Świętego. Czasem przyjdzie i kawałek jest napisany błyskawicznie. Jak to racjonalnie wytłumaczyć? Mogę tylko dziękować za takie wsparcie. Gdybym mógł polegać tylko na sobie, cóż bym zrobił?

 

Kiedy o raperze możemy mówić jak o artyście? Kto według Ciebie z mainstreamowych raperów zasługuje na to miano?

 

- Nie wiem, czy potrafię to wytłumaczyć. Artystą jesteś wtedy, gdy robisz muzykę z miłości do niej, nie dla pieniędzy. Jeśli już żyjesz z rapu, to oczywiste, że chcesz zarabiać, ale to nie może przysłonić meritum. Artystą jest O.S.T.R., na takie miano zasługuje bez wątpienia Tau. Artystą był Magik. Tak na szybko te osoby przychodzą mi na myśl. Możesz być świetnym raperem, mieć oryginalne flow, umiejętnie składać rymy, ale dawać ludziom pustkę. Wtedy nie jesteś artystą. Tak to widzę.

 


Czy w dzisiejszych czasach można zrezygnować z systemu i żyć z wolnego zawodu - muzyka?

 

- Jak pokazuje wiele przykładów w rapie i innych gatunkach muzycznych - można. Na pewno nie jest to łatwy kawałek chleba. Wielu ludziom wydaje się, że jak ktoś gra koncerty i wydaje płyty, to jest bogaty i jeździ super furą. Nie zawsze tak jest, a nawet jeśli, potrzeba dużo wyrzeczeń. Pokusy czyhają na każdym kroku, hajs da się szybko wydać na różne uciechy. Muzyk zarabia głównie na koncertowaniu, bo wiemy jak sprzedają się płyty, a zyski ze streamingu nie są zbyt duże (przynajmniej takie mam przekonanie). Zatem - kupujcie polskie rap płyty i wbijajcie na koncerty!

 

Ile czasu średnio poświęcasz na swoją działalność twórczą?

 

- Powiedzmy sobie szczerze - hip-hop to w moim przypadku hobby. Niestety na liście priorytetów nie jest na pierwszym miejscu. Żeby żyć, ale mieć też hajs na robienie muzyki, trzeba pracować i to zabiera dużą część dnia, choć korzystam z tego, że nie założyłem jeszcze rodziny - wtedy miałbym jeszcze mniej czasu. Kiedy tylko jest możliwość wbijam do studia lub po prostu ćwiczę w domu nawijkę. Zdarza się, że pod prysznicem (śmiech) lub w aucie.

 

Co sądzisz o akcji "Młode Wilki"? Kto, według Ciebie, powinien być w tegorocznych młodych wilkach, a się nie znalazł?

 

Popieram takie akcje, bo dla młodych raperów może to być duży krok do przodu. Okazji do pokazania umiejętności nigdy za mało. Cieszę się, że w tegorocznej edycji znalazł sie Anatom. Co prawda kontrastuje treścią z resztą, ale pokazał świetne skillsy. Za słabo śledzę scenę młodego pokolenia, żeby rzetelnie ocenić kogo zabrakło w "Młodych Wilkach".

 


Ostatnie pytanie. Jakie są Twoje plany na przyszłość?

 

- Jeśli chodzi o muzykę, to chcę dokończyć płytę, wydać ją fizycznie i mieć ogromna satysfakcję z tego powodu. Mam nadzieję, że ludzie będą słuchać Emocjonaliów i wyniosą coś z tego - taki jest cel. Poza tym chcę rozwijać się zawodowo, być coraz lepszym raperem, ale przede wszystkim człowiekiem i wzrastać w wierze. Moim wielkim marzeniem jest zostać mężem i ojcem.



Nikt jeszcze nie skomentował tego produktu.

Napisz komentarz

Login:
Email:
Wiadomość:

Przeczytaj więcej artykułów